Biegi na wiosnę?...

   Klika dni temu padliśmy ofiarą występku, klasyfikowanego w kodeksach jako molestowanie. Mianowicie - namawiano nas usilnie (co chyba można podciągnąć pod molestowanie, nie?), by Wesołe Biegi Górskie rozgrywać także wiosną. Jak zwykle w takich przypadkach - padł argument, że chętnych jest wielu, tylko trzeba dać im okazję.

  To nas bardzo cieszy - pojawia się jednak kilka zastrzeżeń. Jak na przykład: tych "wielu" - to ilu, mianowicie? Szanowni Biegacze zdają sobie bowiem zapewne sprawę z tego, że same się te biegi nie zrobią. I - jak w każdej działalności - organizatorzy woleliby do tego nie dopłacać... Wiadomo, są przykłady, budżety miast czy zgoła całych krajów, gdzie permanentnie wszystko jest na minusie - no, ale tu mówimy jednak o sprawach poważnych. Dlatego proponujemy następujące rozwiązanie; podczas kolejnych 2-3 rund WBG w biurze zawodów wystawione zostaną listy, na których potencjalni chętni będą mogli zaznaczyć swoje poparcie dla idei wiosennych biegów. Wraz z zaznaczeniem terminów. Tak, dla podpowiedzi - próg rentowności wynosi ok.150 osób / bieg, przy założeniu, że rozegrane zostaną cztery wyścigi wiosenne. 

 A tak w ogóle, to kolejne (zimowe), biegowe, spotkanie już w sobotę. Do zobaczenia!